Prawdziwa wiedźma potrafi latać na miotle, rzucać czary i stworzyć właściwie z niczego całkowity chaos. Jedenastoletnia Akwila tego nie potrafi. Prawdziwa wiedźma nigdy świadomie nie wyszłaby ze swego ciała, zostawiając je puste. Akwili to się zdarza. A istnieje coś, co tylko czeka na poręczne ciało
Kapelusz pełen nieba
- Book ID
- 126090891
- Publisher
- Prószyński i S-ka
- Year
- 2005
- Tongue
- Polish
- Weight
- 13 KB
- Category
- Standards
- ISBN-13
- 9788374690492
No coin nor oath required. For personal study only.
✦ Synopsis
Prawdziwa wiedźma potrafi latać na miotle, rzucać czary i stworzyć właściwie z niczego całkowity chaos. Jedenastoletnia Akwila tego nie potrafi. Prawdziwa wiedźma nigdy świadomie nie wyszłaby ze swego ciała, zostawiając je puste. Akwili to się zdarza. A istnieje coś, co tylko czeka na poręczne ciało. Coś starożytnego, przerażającego i nieśmiertelnego. Jedyne, co jej teraz pozostaje — to walczyć i czym prędzej nauczyć się, jak być prawdziwą wiedźmą. Z niemałą pomocą arcywiedźmy Weatherwax oraz prawdziwie zadziwiającej panny Libelli.
„Na litość! A my?!”. No tak, są jeszcze Fik Mik Figle — najbardziej kłótliwe, najtwardsze i najmniejsze z bajkowych postaci, wyrzucone z Krainy Baśni za picie o drugiej po południu. Oczywiście nie chodziło o picie mleka. Potrafią bić się z każdym. Ale nawet ich wspólne siły mogą okazać się niewystarczające…
✦ Subjects
Фэнтези
📜 SIMILAR VOLUMES
Opuścił głowę i osłupiał. Jakieś sześćdziesiąt metrów przed nim, w samym środku polany, wyrósł czwarty bunkier. Tak samo, jak tamte, miał białoszare ściany, pozbawione okien i w ogóle jakichkolwiek otworów. Tyle, że jego powierzchnia lśniła jak szkło. A poza tym Jarek nie widział w życiu bunkra, któ
Opuścił głowę i osłupiał. Jakieś sześćdziesiąt metrów przed nim, w samym środku polany, wyrósł czwarty bunkier. Tak samo, jak tamte, miał białoszare ściany, pozbawione okien i w ogóle jakichkolwiek otworów. Tyle, że jego powierzchnia lśniła jak szkło. A poza tym Jarek nie widział w życiu bunkra, któ
W domu Hornów codziennie mówiło się o tajemniczym potworze. Gdy zbliżała się Virginia. rodzice i ich trzech gości, których dziewczyna widziała po raz pierwszy w życiu, zmieniali temat rozmowy. Niewiele rozumiała z przypadkowo usłyszanych zdań, ale wysiliła spryt, żeby kawalki posklejać w logiczną ca
W domu Hornów codziennie mówiło się o tajemniczym potworze. Gdy zbliżała się Virginia. rodzice i ich trzech gości, których dziewczyna widziała po raz pierwszy w życiu, zmieniali temat rozmowy. Niewiele rozumiała z przypadkowo usłyszanych zdań, ale wysiliła spryt, żeby kawalki posklejać w logiczną ca